To, że polski służby nie dysponują nowoczesnym i odpowiedni wydajmy system łączności krytycznej wiadomo od lat, a potwierdzają to takie wydarzenia, jak zeszłoroczna powódź w południowo-zachodniej Polsce. Raport Najwyższej Izby Kontroli tylko potwierdza ten smutny stan rzeczy i podkreśla, że pomimo ponad 20 lat prób, prac analityczno-koncepcyjnych i tworzenia w MSWiA kolejnych zespołów roboczych, nie udało się w Polsce zbudować zintegrowanego cyfrowego systemu łączności radiowej. NIK uważa, że jest już pilny czas na wdrożenia jednolitego i niezawodnego systemu cyfrowej łączności radiowej dla służb w całym kraju oraz rozpoczęcie wycofywania łączności analogowej w służbach.
– System łączności radiowej w służbach podległych Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji nie działa skutecznie. Duża część funkcjonariuszy Policji i Państwowej Straży Pożarnej wciąż korzysta z rozwiązań analogowych, podatnych na podsłuch i zakłócenia. Brak jednolitego systemu cyfrowej łączności radiowej utrudnia współpracę pomiędzy służbami. Z uwagi na dynamiczną sytuację geopolityczną i coraz częstsze klęski żywiołowe brak takiego systemu stwarza duże zagrożenie bezpieczeństwa – podsumowuje w swym raporcie NIK.
TETRA – niezawodna pomimo niedoskonałości
Policja jest jedyną służbą MSWiA, która wdrożyła system w docelowym standardzie cyfrowej radiokomunikacji TETRA (z ang. Terrestrial Trunked Radio), który zapewnia wysoki poziom bezpieczeństwa i niezawodną komunikację. TETRA oferuje m.in. grupową komunikację głosową, wiadomości tekstowe, a także transmisję danych. Izba podkreśla jednak, że standard TETRA został opracowany w latach 90. i pomimo ciągłych usprawnień nie oferuje wszystkich funkcjonalności dostępnych w nowszych systemach. W związku z tym w przyszłości konieczna będzie modernizacja systemu lub zastąpienie go nowszą technologią. Unowocześniona wersja standardu powinna m.in. umożliwiać lokalizowanie sprzętu oraz funkcjonariuszy w trakcie pełnienia służby. Jak pokazują doświadczenia innych krajów, taka funkcjonalność znacznie zwiększa skuteczność wykorzystania sił i środków, jakimi dysponuje dana formacja.

W opinii Instytutu Łączności PIB oparte na standardzie TETRA systemy trankingowe (polegające na użytkowaniu niewielkiej liczby kanałów telekomunikacyjnych przez dużą liczbę potencjalnych użytkowników) pozostają – mimo swoich niedoskonałości – niezawodnym i skutecznym rozwiązaniem łączności. System TETRA przeznaczony jest do działania w trudnych warunkach, np. podczas katastrof czy ataków terrorystycznych. Jest on niezależny od komercyjnych sieci GSM, co oznacza, że w przypadku awarii sieci komórkowych służby nadal będą mogły się komunikować.
Pozytywnym przykładem efektywnej współpracy była oparta na systemie TETRA – wdrożonym przez Policję w czterech miastach: Warszawie, Krakowie, Łodzi i Szczecinie – grupa radiowa RATUNEK. Jej utworzenie umożliwiło sprawną komunikację m.in. Policji, Straży Pożarnej, Pogotowia Ratunkowego, Straży Miejskiej oraz centrów zarządzania kryzysowego. Rozwiązanie to jest przykładem docelowego wykorzystania jednolitego systemu cyfrowej łączności radiowej i stanowi modelową, dobrą praktykę, która pokazuje, jak mogłyby działać służby po wprowadzeniu jednolitego systemu łączności radiowej na terenie całego kraju.
Nieprzygotowanie służb – konkretne przypadki
Jedną z sytuacji, która obnażyła poważne braki w systemie łączności, była powódź na Dolnym Śląsku w 2024 roku, gdy wskutek zalania i braku zasilania wyłączyły się stacje bazowe w Kotlinie Kłodzkiej. W najbardziej krytycznym momencie ok. 71 tys. odbiorców pozostawało bez zasilania z powodu uszkodzeń na stacjach transformatorowych. Problemy z łącznością i komunikacją znacznie utrudniały działania ratunkowe oraz koordynację pomocy dla poszkodowanych. PSP musiała improwizować, stosując prowizoryczne rozwiązania i korzystając z pomocy innych podmiotów.
Momentem sprawdzającym dla komunikacji między służbami był również kryzys na granicy polsko-białoruskiej w latach 2021-2022, który wymagał współpracy operacyjnej SG, Policji oraz Sił Zbrojnych RP. W obliczu niekompatybilności systemów łączności poszczególnych formacji, służby podjęły kilka prób ich integracji na poziomie sprzętowym. Napotkały one jednak poważne trudności, co zmusiło służby do wdrożenia prowizorycznych rozwiązań, takich jak wymiana radiotelefonów między formacjami (np. Straż Graniczna przekazywała swoje radiotelefony wojsku). NIK zwraca uwagę, że takie rozwiązanie obciążało system łączności poszczególnych służb i komplikowało logistykę operacyjną.
Niedostateczny nadzór Ministra
W ocenie NIK nadzór Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji nad realizacją zadań związanych z organizacją i funkcjonowaniem systemów łączności radiowej w podległych służbach nie był wystarczający. Minister nie miał np. wiedzy o funkcjonowaniu łączności radiowej między służbami, niewiele wiedział o rozwijanych w służbach systemach czy kosztach i wyzwaniach związanych z ich użytkowaniem. Szef resortu nie miał informacji o trudnościach, jakie wystąpiły w komunikacji służbowej podczas powodzi na Dolnym Śląsku w 2024 r. Nie wiedział też, jakich rozwiązań użyto, by zapewnić łączność w zaistniałej sytuacji kryzysowej.
Na potrzeby kontroli Minister był w stanie udostępnić jedynie dane o wydatkach z Programu modernizacji zrealizowanych w okresie od początku 2022 r. do połowy 2024 r. w ramach przedsięwzięcia „Sprzęt informatyki i łączności”. Łącznie w tym okresie wydatki dotyczące systemów telekomunikacyjnych i radiokomunikacyjnych wyniosły ok. 103 mln zł. MSWiA nie dysponowało jednak danymi o faktycznych kosztach budowy i rozwoju radiowych sieci łączności w podległych mu służbach – zagregowane dane o faktycznych nakładach pozyskał dopiero w III kw. 2024 r. Pełnomocnik Ministra do spraw organizacji Systemu Bezpiecznej Łączności Państwowej.
Źródło: https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/system-lacznosci-w-polskich-sluzbach.html




